PORTFOLIO
Portrety na zamówienie
Tworzę portrety na zamówienie, będące połączeniem mistrzowskiego warsztatu i ponadczasowej elegancji. Jako profesjonalny portrecista maluję portrety olejne i klasyczne portrety malarskie, cenione przez kolekcjonerów, klientów indywidualnych oraz środowisko artystyczne. Moje obrazy zdobią reprezentacyjne wnętrza, gabinety oraz prywatne kolekcje w wielu krajach świata.
Jestem laureatem głównej nagrody Triennale Autoportretu w Radomiu oraz profesorem nadzwyczajnym Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Każdy portret malowany jest z najwyższą dbałością o podobieństwo modela, światło, formę oraz trwałość obrazu, dzięki czemu stanowi dzieło o realnej wartości artystycznej i kolekcjonerskiej.
Wykonuję portrety na podstawie fotografii oraz portrety z natury – także z dojazdem do klienta. Portret malarski to wyjątkowy prezent, prestiżowa dekoracja wnętrza oraz inwestycja w sztukę, która zyskuje na wartości wraz z upływem czasu.
Zamów portret Jacka Sztuki – ponadczasowe dzieło dla tych, którzy cenią prawdziwą sztukę.
Skontaktuj się ze mną i zarezerwuj termin.
W samochodzie
"W samochodzie", to cykl, który najprawdopodobniej wiąże się z moim marzeniem o rodzinie, jako o bliskich sobie ludziach, którzy dążąc do wyznaczonego celu potrafią i chcą być blisko siebie.
Mięso - Złom
To dramatyczny cykl obrazów, o których trafnie napisał prof. Stanisław Rodziński, że jest to: o dramacie ducha i "nieustępliwości materii".
Mięso na ...
To połączenie zbiorowego portretu wewnątrz samochodu z martwą naturą na jego masce. (Kiedyś Ktoś dowcipnie spytał - czy to może Fiat "Croma"?). Cieszę się, że jeden z tych obrazów znajduje się w zbiorach Miejskiej Galerii Sztuki w Bydgoszczy.
Zanurzenia
Zanurzenia powstały w wyniku fascynacji zderzeniem kontrastu ciemnej, nietransparentnej cieczy z jasnym, kobiecym ciałem. Była to również dramatyczna wizja symulująca wówczas życie mężczyzny (wówczas niestety również i moje) pozbawione miłości do kobiety - zanurzającej się, odpływającej w dal, a nawet tonącej, tak jak w "Ofelii" - niesamowitym obrazie Johna Everetta Millais'a.
Żywią i Bronią
Już od szkoły podstawowej intrygowało mnie hasło "Żywią i bronią!" w sposób zupełnie abstrakcyjny. Dopiero później dopytywałem - kto tu kogo broni i żywi? Toteż wiele lat później postanowiłem zupełnie po swojemu zderzyć tu broń z żywnością. Poza tym chodzi tu o tzw. powód malarski: polegający m. in. na wyzwaniu: jak w długotrwałym realistycznym procesie malowania uchwycić ulotną świeżość pożywienia?















